Dzień siódmy i ósmy minęły bardzo ciężko. Nie wiedziałem gdzie się podziać. Ucisk w brzuchu, raz z lewej strony potem z prawej, ssanie, burczenie i mdłości. Wszelkie zapachy i widok jedzenia były dla mnie torturami. Żeby zapomnieć wychodziłem na spacery a rano robiłem kąpiele raz w ciepłej raz w zimnej wodzie. Rano dnia ósmego zrobiłem sobie lewatywę. Kłopoty trwały do popołudnia dnia ósmego wtedy po spacerze jakby wszystko ustało. I ostatnie potężne burknięcie było jeszcze przed snem.
Podczas tych dni moje myślenie było skupione wokół jedzenia. Rozważałem także przerwanie głodówki z powodu uczucia głodu. Ale moją niewiedzę i wątpliwości rozwiał Małachow oraz opinie na forum Naturolog.pl.
W związku z moimi problemami odstawiłem wodę na cały dzień ósmy po to aby wzmocnić efekt oczyszczania. Mimo tego, że cały dzień nie piłem wody to dziewiątego dnia rano oddałem dużą ilość moczu.
Najlepszym dla mnie dowodem, że głodówka naprawdę jest lecznicza jest to, że przestałem nosić okulary. Cierpiałem na astygmatyzm i ogólnie byłem krótkowidzem. Zauważyłem to kiedy wieczorem dnia ósmego chciałem poczytać książkę ale tak mi się dobrze siedziało w fotelu, że nie chciało mi się wstać po okulary. Wziąłem, więc książkę otworzyłem i ku mojemu zdziwieniu litery stały się wyraźne a nie jak wcześniej rozmazane i nieostre.

Subskrybcja
Gruby nie szpanuj hehe.. a na serio to super zazdroszczę
twardy z ciebie gość, wytrzymałeś 9 dni bez jedzenia, mi kiedyś się udało wytrzymać aż 2 dni…